Powstanie lotnisko w Bieszczadach?

lotnisko

Ten post dostępny jest także w języku: English

Władze Ustrzyk Dolnych chcą przejąć ok. 340 ha sąsiedniej gminy Bircza w celu budowy portu lotniczego. Potencjalne lotnisko miałoby ożywić ruch turystyczny w regionie, czego nie jest w stanie skutecznie osiągnąć niekorzystnie położony Port Lotniczy Rzeszów. Pasażerów przyciągałaby bliskość bieszczadzkich szlaków oraz atrakcyjne ceny biletów lotniczych – godzinne połączenie z Gdańska miałoby kosztować mniej niż sto złotych.

Teren należący do Hotelu Arłamów (Wola Korzeniecka) oraz obszar oddalony od niego o 15 km obecnie wyposażony jest w lądowisko i helioport z drogą asfaltową o długości 1 200 m i szerokości 30 m. Teren jest zapisany w ewidencji lotnisk prowadzonej przez Urząd Lotnictwa Cywilnego pod kodem ICAO-EPAR od 2012 r.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych przekonuje, że budowa portu lotniczego przyczyni się do rozwoju turystyki w tym regionie. Uważa on, że nowa inwestycja będzie motorem napędowym dla innych aktywności i działań, takich jak rozwój szybownictwa, czy organizacja imprez masowych. Nowe lotnisko przyjmowałoby głównie loty czarterowe i krajowy ruch turystyczny. Na obradach Rady Miejskiej Ustrzyk Dolnych procedowano uchwałę w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic. Za opowiedziało się 12 radnych, dwóch było przeciw.

Pomysł ten nie spotkał się z aprobatą Burmistrza oraz rady gminy Bircza. Samorząd nie zamierza oddawać działki, a sprawę uważa za skok na podatki od nieruchomości. Rada Gminy Bircza jednoznacznie sprzeciwia się zamiarom burmistrza Ustrzyk Dolnych zmierzającym do zmiany granic gminy Ustrzyki Dolne, kosztem zagarnięcia części terytorium miejscowości gminy Bircza. Uważa, że zmiana granic powinna odbywać się na zasadach pełnego partnerstwa, uwzględniając wzajemne interesy jednostek samorządu terytorialnego, uwarunkowania społeczno-ekonomiczne, historyczne, a przede wszystkim wolę mieszkańców – brzmi stanowisko Rady Gminy Bircza, które udostępniono na stronie internetowej gminy.

Przeciwko są również władze powiatu przemyskiego. Przewodniczący rady Wojciech Bobowski wyraża zaniepokojenie i stawia pytanie, dlaczego korzyści finansowe miałaby czerpać gmina Ustrzyki, a nie Bircza, w której teraz administracyjnie położone jest malutkie lotnisko. Zasugerował potrzebę zwołania sesji, aby wypracować wspólne stanowisko petycji, które byłoby zaaprobowane przez wszystkie kluby w powiecie. Petycja ma być przesłana do Parlamentu RP.

Wkrótce rozpoczną się konsultacje z mieszkańcami, które potrwają do połowy stycznia i pozwolą sprawdzić, jak mieszkańcy oceniają rozwój gminy w tym kierunku. Pojawiają się wątpliwości, że lotnisko zakłóci spokój życia w Bieszczadach. Burmistrz zapowiedział, że jeśli 50% mieszkańców nie weźmie w nich udziału odstąpi on od planu budowy lotniska. W przypadku udziału wymaganej większości mieszańców konieczna będzie również decyzja ministra właściwego ds. administracji publicznej, który opiniuje każdy wniosek o zmianę granic gminy.

Burmistrz podkreślił również, że już na tym etapie można mówić o sukcesie, ponieważ wraz z planem budowy portu lotniczego powrócił temat budowy lepszej infrastruktury w tym regionie. Podkreśla również, że jeśli budowa zostanie zrealizowana przyczyni się ona do rozwoju całego rejonu i masowo przyciągnie miłośników górskich wypraw.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.