Załamanie inwestycji kolejowych?

Załamanie inwestycji kolejowych?

Ten post dostępny jest także w języku: English

Zdaniem organizacji branżowych, brak systemowego rozwiązania w zakresie finansowania projektów spowodował załamanie rynku inwestycji infrastrukturalnych w sektorze kolejowym, co może być bardzo szkodliwe dla tego sektora gospodarki. Brak pieniędzy unijnych z Narodowego Planu Odbudowy staje się coraz większym dramatem dla przedsiębiorstw budownictwa kolejowego. Grupa organizacji biznesowych złożyła w tej sprawie formalny wniosek do premiera. Minister infrastruktury Adam Adamczyk zadeklarował, że znajdą się środki, które pozwolą na rozbudowę inwestycji kolejowych.

Polska kolej odczuwa skutki sporu między polskim rządem a Unią Europejską w sprawie praworządności i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W wyniku debaty Komisja Europejska nie zaakceptowała Narodowego Planu Odbudowy i nie zatwierdziła nowych programów operacyjnych na perspektywę finansową 2021-2027.

Cele zarządcy infrastruktury kolejowej (PKP PLK) były ambitne – już ponad rok temu zaplanowano kilkaset przetargów o łącznej wartości 17 mld zł. W ubiegłym roku wpłynęły do niego oferty na nieco ponad 3 mld zł. Spółka informowała we wrześniu 2021 r., że ogłosiła już przetargi w ramach Krajowego Programu Kolejowego za 1,7 mld zł, a do końca roku planuje kolejne 1,4 mld zł. M.in. PKP PLK ogłosiły jesienią przetargi na budowę tunelu drogowego w Kobyłce, a także prace na odcinkach Koźmin Wlkp.-Jarocin, Brzeg Dolny-Wołów oraz na stacji Bełchów.

Kilka grup przemysłowych wystosowało wspólny list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego w odpowiedzi na gwałtowny spadek wartości ofert przetargowych na budowę linii kolejowych. Wśród tych organizacji są Business Center Club, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Forum Kolejowe – Railway Business Forum, Fundacja Pro Kolej, Izba Gospodarcza Transportu Lądowego oraz Polski Związek Pracodawców Budownictwa.

Główny inwestor – PKP PLK SA, choć ma przygotowaną dokumentację dla dużej liczby zadań inwestycyjnych, nie może ogłaszać przetargów na ich realizację ze względu na niepewność co do ich finansowania. Wykonawcy obecnie gotowi do realizacji zadań inwestycyjnych będą zmuszeni do zmniejszenia swoich zasobów, a w przyszłości, gdy pojawi się finansowanie tych zadań, nie będzie możliwe ich wykonanie. Bez szybkich decyzji Rządu, program modernizacji i rozbudowy polskiej sieci kolejowej, w tym komponentu kolejowego STH, stanie się nierealny, a w najlepszym przypadku opóźniony, nie mówiąc już o poważnych konsekwencjach gospodarczych i społecznych – czytamy w liście.

Zaostrzenie konkurencyjności cenowej?

Wartość portfela zamówień Budimeksu, Strabagu i PORR – największych firm budowlanych w kraju, sięga prawie 30 mld zł. Postępowanie informacyjne może być jednak utrudnione przez niską rentowność, wynikającą m.in. z dysproporcji w inwestycjach rynkowych w poszczególnych segmentach. Dużym wsparciem, szczególnie w sektorze kolejowym, byłoby odmrożenie środków unijnych, ale istnieją obawy, że istniejący deficyt przetargów w tym sektorze będzie potęgował i tak już silną konkurencyjność cenową kraju.

Sytuacja jest dość trudna, a dostępnych przetargów jest niewiele. Te, które zostały ogłoszone, spotkały się z dużym zainteresowaniem. Przetargi są niewystarczające, szczególnie w sektorze zamówień publicznych. W efekcie trzymamy się z daleka, bo nic nie wskazuje na to, by ceny materiałów spadły w przyszłym roku” – ocenia Piotr Kledzik, prezes PORR, cytowany przez bp.pl.

Z kolei Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabag, skomentował, że producenci materiałów wykorzystywanych np. do budowy linii kolejowych są w dużo trudniejszej sytuacji niż wykonawcy, bo to ich przede wszystkim dotyka brak przetargów. Uważa on również, że wzrost inwestycji w innych krajach europejskich utrudni polskim firmom budowlanym zaopatrzenie na rynku krajowym.

Cały sektor budowlany, a także zamawiający publiczni i samorządy czekają na pieniądze z Narodowego Planu Odbudowy. Z tego źródła środki otrzymało już wiele krajów. Przeżywają one boom inwestycyjny, co będzie miało wpływ na polski rynek, szczególnie w zakresie dostępności materiałów. Polska graniczy z Niemcami, największym rynkiem budowlanym w Europie – odbywają się tam liczne przetargi publiczne, a także znaczące inwestycje prywatne.

Ze względu na stosunkowo silną inflację w Polsce i strefie euro oraz tanie stopy kredytowe, inwestycje się intensyfikują, a my będziemy walczyć o te same środki” – podsumował Trojanowski.

PKP PLK informowały na początku grudnia ub.r., że w 2022 r. zamierzają złożyć oferty na 11-12 mld zł. Dodatkowo, w ramach Krajowego Programu Kolejowego, spodziewane jest wydanie ok. 14 mld zł w 2022 r., wynika z wypowiedzi Ireneusza Merchela, prezesa PKP PLK.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.